Lepper: piłem mamroty


Dobry uczeń, ale łobuz - myślę, że tak najkrócej można opisać moją przygodę ze szkołą. Sportowcem byłem zapalonym - biegałem, skakałem, grałem w ręczną i nogę. Nie pozwalałem sobie w kaszę dmuchać i piłem mamroty. Nieraz delikwenta lewym sierpowym poczęstowałem - opowiada Andrzej Lepper w "Super Expressie".
Posty powiązane:
Wydajemy miliardy złotych, żeby zostać milionerami
E-wojna już trwa
Porażka Unii Leszno
Barkley: LeBron, zamknij się
Spurs i Nuggets rozbili rywali
Stracił 3 mln przez wypadek
Wieś Krążkowy liczy na spadek po kloszardzie z Anglii
Wybieramy partnerów, którzy wyglądają jak nasi rodzice
Ziobro: z mailami radzę sobie całkiem nieźle
Przenośna konsola do gry uczy angielskiej ortografii